piątek, 3 września 2010

Poezja rodem z Konohy

Hej :) Postanowiłam się odezwać, bo jeszcze wy - czytelnicy - stwierdzicie, ze olałam sprawę i zamiast pisać jak na przykładną blogerkę przystało lenię się na potęgę a worda włączam raz na tydzień. A nieprawda ;D Mam trochę trudny okres w realu związany z poszukiwaniem pracy, ale jak tylko czuję się na siłach, to siadam do worda, tyle, że hmm.. nie piszę aktualnie BCG, a trzy inne rzeczy naraz. Nie chcę na razie zdradzać, co to będzie, a do BCG powrócę najszybciej jak się da, tzn, jak moja kapryśna wena uzna, że już mogę.
Odpowiadając na komentarze, za które jak zwykle, szczerze dziękuję:
Kuroneko - zwykle nie uwzględniam cię w odpowiedziach, bo obgadujemy wszystko poza blogiem, ale tym razem stwierdziłam, że publicznie ci wypomnę ten pędzelek ;P Już ty wiesz o co chodzi. Czekam cierpliwie aż się weźmiesz do pracy, ale no... na miłość boską! XD
Virus Ci - cieszę się niezmiernie, że ci się Sasuke tutaj podobał :D Może widać, może nie, ale on mi tam ciągle sprawia problemy i tysiąc razy zawsze się muszę zastanawiać, jak mógłby zareagować na różne rzeczy. buziak for u :*
Daimon - odściskuję gorąco :D z pewnych powodów nie mogę odpowiedzieć na szereg wątpliwosci i przypuszczeń, które umieściłaś w komentarzu, pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że cię nie zawiodę :D
ikuko - dziękuję ^^
Koko - sweetaśne onetowskie blogi? XD zabiłaś mnie! czyli mam jednak w sobie coś z głupiutkiego cukierkowatego dziewczęcia XD ten wstęp to taki eksperyment i jednocześnie hołd złożony moim własnym zachciankom (gwoli wyjaśnienia, jak mam ochotę coś napisać - piszę, choćby to była nie wiem jaka głupota), ale dobrze wiedzieć, co myślą na ten temat osoby bardziej obyte w blogosferze :) i pamiętaj - ja się naprawdę rzadko obrażam :*
Siruwia - lubię, jak ktoś tu przypełza dzięki poczcie pantoflowej :D no i dzięki za komentarz, naprawde to doceniam zwłaszcza, że, jak piszesz, dawno niczego nie komentowałaś. odpowiadając na poruszone przez ciebie wątki - nie, opisów gry na gitarze nie ubędzie :) są częścią fabuły i pozostaną nią do końca, a pewne rzeczy nie będą się mogły wręcz rozegrać bez odpowiedniej muzyki w tle. co do Hinaty w zespole - zasłonię się tym, że gdy zaczynałam pisać, kompletnie nie wiedziałam, w co to opowiadanie się przerodzi, a potrzebowałam kogoś, dzięki komu chłopcy się poznają. zakład o Hinatę wydał się dobrym rozwiązaniem (przynajmniej w pierwszym rozdziale) ale muszę powiedzieć, że szczerze się cieszę, że ten wątek już się skonczył. nie będę odpowiadać na opisy postaci, ciesze się tylko, że się w miarę podobają :) staram się jak mogę, by nie były nudne, co niestety, według mnie najbardziej im grozi. jak do tej pory udało mi się tylko wykreować do konca Saia i to kompletnie mimowolnie, wręcz nie zwracając na niego uwagi. chyba powinnam to samo zrobić z Sasuke i Naruto, moze wtedy staną się bardziej zdecydowani.
Yumiko - a dzięki :) Sasuś za mało przyłożył Saiowi? XD no no... skoro tak, to moze kiedyś poprawi ;)
Sanu - "Naruto rozesłał wszystkim sms-y, że mogą grać u niego w garażu, a nie dopisał tam godziny na potwierdzenie..." - kurczę, zauważyłaś XD tak się właśnie zastanawiałam, czy ktoś zwróci na to uwagę. normalnie powinien w ten sposób rozwiązać problem nie do końca ustalonej godziny, ale... wtedy nie byłoby zabawy. za to jest moja działalność sprawcza, nie głupota Naruto, odpowiedzialna ;) i spokojnie, nie musisz się bać, że Gaara nagle wkroczy swoją osobą w mile kształtujący się trójkącik. pozostanie uzdolnionym gitarzystą, całkowicie hetero (albo lepiej niedosięgłym, samotnym, aseksualnym artystą... wybieraj). no i w końcu czy Naruto jest aż takim ciachem, żeby się o niego trzech facetów miało bić? bez przesady ;) "Rape me" zdecydowanie coś w sobie ma ;D wolę ją od przemielonego przez fanów na wszystkie możliwe sposoby "Smell like teen spirit".
haruka_t - kurczę, już się boję XD no, ale czytaj, czytaj ^^ będzie mi miło
Teme - cieszę się :D czytaj, zostawiam ci buziaka na zachętę :*
Aha, odnosnie aktu w gatkach - a dajcie mi spokój XDD stchórzyłam, nie dałabym rady opisać sytuacji, w której musiałby je zdjąć XD a poza tym, Sai ma bardzo bogatą wyobraźnię i domaluje sobie to i owo, tu i tam. nie no, postaram się na następny raz nie tchórzyć przed takimi akcjami, ale naprawdę... potrzebuję jeszcze treningu literackiego, żeby nauczyć się opisywać 'te' rzeczy. stąd te one-shoty, na przykład. nie chcę zepsuć BCG brakiem umiejętności pisarskich.

Żeby nie zrobić z tej notki tylko pełnego tłumaczeń przerywnika, zamieszczam trochę parodii znanych (bądź nieznanych) utworów literacko - muzycznych made by me, za które to pewnie będę się smażyć w piekle, podgrzewana od spodu węglem sypanym przez zimnego L. z pętem podwawelskiej na szyi.
W związku z powyższym, ostrzegam: zagorzali patrioci lub ludzie poważnie traktujący wiarę niech sobie odpuszczą, bo nie chcę później słuchać bluzgów pod moim adresem.
To tylko efekty rozlicznych głupawek twórczych, ale mimo to... enjoy.

...

Hymn Konohy

Wżdy Konoha nie zginęła póki Piąta żyje,
co nam Akatsuki wzięło Naruto odbije

Marsz marsz, Kakashi! Jeszcze Peina rozkwasisz!
Jeśli cię nie stanie, Kishi wnet dostanie.

Zrobim rozpierdówę o nic, będziem ninja z jajem
Dał nam przykład Sasukowicz jak (nie) być mazgajem

Marsz marsz...

...

Infrogacja

Konoho, ojczyzno moja! Ty jesteś jak żaba.
Ile cię trzeba cenić, ten tylko wybada
kto cię stracił. Dziś żabiość twą w całej ozdobie
widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.
Cna Hokage, co żabiego bronisz interesu
i w wejściowej stoisz bramie, Ty co kolor dresu
wybierałaś i trwasz w decyzji ze swym wiernym ludem
i mnie, młotka, do życia powróciłaś cudem,
(gdy od emo-Saszczaka pod twoję opiekę
ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
i zaraz mogłem pieszo do kryjówki Oro
iść, by uporać się z Uchihową zmorą),
tak resztę przywróć cudem na ojczyzny łono.
Tymczasem przenieś mą ropuchę utrapioną
do tych shinobi leśnych, do tych żab zielonych
przy zlewie w każdym domu cichutko przyczajonych,
do tych dróg przetykanych ninją wielorakim
czasem sprawnym joninem, czasem smarkiem jakim
gdzie Shikamaru cwany, Hyuuga jak śnieg biała
gdzie panieńskim rumieńcem Gai Maito pała
a wszystko w mym umyśle przysłonięte wiedzą
że trza iść, bo mi zaraz wszystek ramen zjedzą.

...
A teraz kościelnie:

Opaska

On kiedyś stanął na drzewie.
Szukał ninja gotowych pójść za nim
By uczyć technik
W zamian za ciało

O Oro, to ty na mnie spojrzałeś,
Twoje zęby, zostawiły mi znamię.
Swą opaskę zostawiam przy Naruto,
Razem z tobą zemsty obmyślam plan.

Jestem tylko słabym shinobi.
Moim skarbem jest mózg zaślepiony
Ideą zemsty
Oraz sharingan

Ty potrzebujesz mych technik
mego ciała silnego zapałem
mej głupiej dumy
I sharingana

Dziś poćwiczymy już razem
Pokażesz mi, jak zgnieść w pięści brata
Nowym Chidori
I tenfuuin.

...

Rammenuja, rammenuja, ramen ramen, rammenuja! x2
Uzumaki zwycięzył - on cnym Hokage jest!
Uzumaki zwycięzył - on cnym Hokage jest!
Uzumaki zwycięzył - on cnym Hokage!
Ramen ramen, rammenuja!
Gamabuntę posyła - on cnym Hokage jest!
Gamabuntę posyła - on cnym Hokage jest!
Gamabuntę posyła - on cnym Hokage!
Ramen ramen, rammenuja!
Geninnowie, be happy! - on cnym Hokage jest!
Chuuninowie, be happy! - on cnym Hokage jest!
Wszyscy ninja, be happy! - on cnym Hokage!
Ramen ramen, rammenuja!

...
Brought to you by:

... wszystkie pieśni da się śpiewać ;) możecie spróbować.
aha i żeby nie było... - ja bardzo lubię Sasuke ;D jest moją ulubioną postacią z Naruto. dlatego tak często się nad nim twórczo znęcam :>

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ekstra teksty! Taką wersję Inwokacji to mogłabym się nauczyć na pamięć^_^ czekam na dalsze losy BCG z niecierpliwością. Życzę dużo weny i pozdrawiam.
moni-chan

Anonimowy pisze...

Te przeróbki hymnu i Inwokacji wyszły ci rewelacyjnie.
Marsz marsz, Kakashi! Jeszcze Peina rozkwasisz!

Dał nam przykład Sasukowicz jak (nie) być mazgajem

gdzie Shikamaru cwany, Hyuuga jak śnieg biała
gdzie panieńskim rumieńcem Gai Maito pała

Przy tych tekstach śmiałam sięjak głupia na głos, a byłam w pracy:D

Jeżeli chodzi o te kościelne, to za bardzo mi się nie podobały (nie, nie, to nie to o czym myślisz, ja "katoliczką" jestem tylko w jakichś papierach). Chodzi o to, że nie mają prawie rymów i przez to jest mało śmieszne. W ogóle przez brak rymów kiepsko te kościelne nadają się na przeróbki.

No, choć czasami fajnie wychodzą kolędy, jak słynne:

Przybieżeli do butelki we czterech, odbieżeli od butelki na czterech:D

Aha, jeszcze co do odp. na komentarz. "Smell like teen spirit". - pamiętam, że kiedyś zrobili tego techno przeróbkę... Koszmar.

Sanu

Kuroneko pisze...

Alienku Ty mój kochany, nawet publiczne opierdzielanie mnie za nieróbstwo mnie nie rusza XD Wiesz jak to jest u mnie z pisaniem, napalam się do czegoś, mam plan, wszystko pięknie, ale nie potrafię znaleźć słów żeby to opisać. I się tylko wkurwiam i rzucam w cholerę *pogwizduje cicho chociaż nie umie ^.^"*
Przypominając sobie Twoją twórczość poetycką mordka sama mi sie uśmiechała. Hymn po prostu rozkłada na łopatki xD Rammenuja *wybuchnęła śmiechem*
Hmm a co do BC Groan, ja oczywiście również czekam na kolejny rozdział i nie tylko :P Ty wiesz, że ja czekam na wszystko co napiszesz, więc wsio ryba co się pojawi na blogu ]x> A co do znęcania się twórczego nad Saskiem. Ja tam bym z chęcią popatrzyła jak się nad nim znęcasz niekoniecznie twórczo buehehehe ];> : *
W każdym razie miła odmiana. Piszesz, że pracujesz nad kilkoma rzeczami na raz. brzmi znajomo XD Chociaż nie. Ja na dzień dzisiejszy nie pracuję nad niczym buehehehehe XD
:*

Daimon pisze...

A usiadłam ja sobie z kawą, taki przerywnik w pracy czyniąc, z myślą zagłębienia umysłu w coś lekkiego a przyjemnego. I na co mi ta kawa była? Zapluty monitor jeno po niej został. Tyle. Ubawiłam się przednio moja droga :D
Ja nie wiem co mam Ci rzec. Ręce i szczęki opadają. Hymn przedni :D Nawet cytować nie będę, bo musiałabym całe wkleić ale ninja z jajem... :D:D:D
Infrogacja! Borze zielony w Konoha rosnący! Kochana moja! Mistrzostwo świata! Wszystko! Znowu mija się z celem cytowanie. Całość powala me ciało na kolana. Nauczę się i będę infrogować ;D Mickiewiczowi na 100% by się spodobało ;D A spróbowałoby nie.
A Opaska? Znowu nie mam słów. Borskie! "O Oro, to ty na mnie spojrzałeś,
Twoje zęby, zostawiły mi znamię." Leże i kwicze, a mąż dziwnie już się na mnie patrzy ;D
I Rammenuja na koniec :D
Chcesz mnie zabić ani chybi tworami swojemi ;D CUDO!
Smutek mnie jednak ogarnia okrutny, że wen Ci nie sprzyja w kwestii BCG :( Ale pozostaję w nadziei, że chyżo powróci i zaspokoisz naszą ciekawość jak to wyszło z tym wspólnym graniem, zazdrością, urażoną dumą mężów zgromadzonych i biedną niewiastą ostawioną między testosteronem wyciekającym z owych.
I jeszcze na koniec rzeknę, że nie musisz a nawet wcale nie oczekuję, że odpowiesz na moje dyrdymały. Tak sobie po prostu wysnuwam różne wnioski z Twojego pisactwa. Wcale nie chcę, żebyś mi zdradzała co masz w planach. No ale ja muszę się wygadać. Gdzieś ;) Więc umartwiam Twoje oczy i umysł, i nie zaprzestanę tego procederu hiehie ;> Jesteś na mnie skazana. Niestety ;>
Ściskam Cię zatem i wena na głowę zrzucam. Do następnego :*

Anonimowy pisze...

Czemu nie napisałaś, że dodałaś coś nowego? xD A to jest najlepsze na poprawę nastroju, wiesz jak się przy tym uśmiałam? ;D
Wymiata hymn Konohy :D
>Dał nam przykład Sasukowicz jak (nie) być mazgajem <
albo infrogacja :D
>gdzie panieńskim rumieńcem Gai Maito pała< :D padłam jak to przeczytałam! Poprawiłaś mój humor tysiąckrotnie, chwała ci za to ;)
Pieśni religijnych za bardzo nie znam (chociaż jestem cotygodniowym bywalcem z kościele ==', życie czasami jest do dupy), ale ramenuja wymiata ;)
No czekam na kolejne części czegokolwiek :D
Mam nadzieję, że wkrótce pokażesz szerszej publice swoje nowe projekty :D
No i ten, jestem pod wrażeniem Twojego talentu poetyckiego :D
Bomba!
Chyba mój mały kryzys mi minął już i Twoja w tym zasługa :D
Ściskam :*
Koko

Akari pisze...

podoba mi się główne opowiadanie!!! Sai wara od Naruto!! A Sasuke niech zacznie coś działać bo się mu chłopak marnuje^^

Teme pisze...

Dzięki za buziaki xD na pewno będę czytała :) a jeśli chodzi o gatki to wiem coś o tym tylko że na moim blogu to przyjaciółka opisywała tego typu sceny więc jakoś to wyszło :) mam nadzieję że wena szybko powróci :) pozdrawiam :*

Daimon pisze...

No i co, i co? Naruto odprawił modły do przodków o złamanie ręki Gaarze? A Saia szlag trafił, gdy odszedł jeno ze zdjęciem? Mnie by trafił na jego miejscu. Kolejne modły do przodków o rychłe nieszczęście dla Sasuke ;) A ktoś się domyślił powodów agresji Uchihy? Może Sakura i kolejne modły do przodków o chorobę weneryczną dla Naruto. A Chouji? Hm ostało mu się duuużo ciasta ;D
No przecież ja tu umieram i wcale nie chcesz żebym zaczęła odmawiać modły do swoich przodków ;>
Wena moja droga, póki co, o to wzniosę te modły, jeszcze nie wiem jaka będzie ofiara ;)
Ściskam :*
Daimon

alien pisze...

Daimon, rozwaliłaś mnie tą chorobą weneryczną :D nie, faktycznie nie chcę żebyś zaczęła odprawiać modły do swoich przodków XD
We wrześniu faktycznie dałam dupy na całej linii jeśli chodzi o opowiadania. BCG się pisze, trzy strony mam, należałoby jednak napisać więcej do publikacji. Ponadto piszą się też inne rzeczy. Jak ostatnia idiotka pozaczynałam, a teraz skończyć nie mogę. Nevermind, na pewno niedługo coś się tu pojawi, zobaczymy, co skończę najpierw.
:*

Kuroneko pisze...

Bo ja też tu czekam i schnę! >.> a jakby ktoś znał jakiś magiczny sposób na przywoływanie weny to ja chętnie skorzystam.

Anonimowy pisze...

No bardzo się cieszę, że się pisze i to nie jedno nawet! Pisz spokojnie kobieto, odwołam przodków ;)
Wena i buziaki :*
Daimon

Anonimowy pisze...

Hello

Awesome post, just want to say thanks for the share

Anonimowy pisze...

Hi there

Just wanted to show my appreciation for your time and hard work

Anonimowy pisze...

"O Oro, to ty na mnie spojrzałeś, Twoje zęby, zostawiły mi znamię. Swą opaskę zostawiam przy Naruto, Razem z tobą zemsty obmyślam plan." <- Haha xD na początku się wkurwiłam bo to w koncu religijna piosenka, a potem stwierdziłam że sie jej naucze xD super ci to wyszło :3 jak sie naucze całej piosenki to dam znać ;D //Niepełnoletnia Nagato Uchimaki :3

ehawee pisze...

Infrogacja i Hymn Konohy, genialne!